Odnowa komody z płyty wiórowej: fornir czy okleina

작성자 Russell Stanfor…
작성일 26-10-06 17:57 | 8 | 0
연락처 FY

본문

Dziewięciobok foremny mieszkanie w bloku bloku z wielkiej płyty brzmi jak żart, ale w praktyce sprowadza się do jednego: trzeba wyciąć regularny wielokąt o dziewięciu równych bokach w ścianie, która ma zwykle 15 cm grubości i zbrojenie rozproszone gdzie popadnie. Najczęstszy błąd to założenie, że ściana jest jednorodna. W wielkiej płycie biegną stalowe pręty, czasem kable, a płyta ma fabryczne kanały. Zanim cokolwiek narysujesz, Here's more information about Http://serov-stal.ru take a look at our site. zrób zdjęcie termowizyjne albo rentgen ściany. Bez tego dziewiąty bok wypadnie dokładnie na pręcie nośnym i cała robota pójdzie do poprawki.

Zamiast malowania możesz okleić komodę nową folią meblową albo okleiną samoprzylepną. To szybsze, ale wymaga dokładności: pęcherze powietrza zostają pod spodem na stałe, a na krawędziach folia lubi się podwijać. Okleinę nakładaj od środka na zewnątrz, dociskając miękką szpatułką, i odcinaj nadmiar ostrym nożem po zagrzaniu krawędzi. Przy szufladach pamiętaj o luzie — gruba okleina potrafi sprawić, że front nie wejdzie w prowadnicę.

hq720.jpgWiercenie i osadzanie kołków bez ryzyka pęknięcia tyn

Zabudowa skosu zaczyna się nie od wyboru drzwi, lecz od miary. Jeśli pominiesz ten etap, zamówione korpusy mogą nie wejść albo zostawią szczelinę, której nie zakryje żadna listwa. Mierz w trzech miejscach: przy podłodze, w połowie wysokości skosu i pod sufitem. Każdy z tych wymiarów może się różnić nawet o kilka centymetrów, bo ściany rzadko są idealnie pionowe, a kąt nachylenia dachu bywa różny na jednym poddaszu. Zapisz też wysokość ścianki kolankowej oraz odległość od niej do punktu, w którym skos osiąga pełną wysokość.

Montaż zacznij od listwy montażowej przykręconej do ściany kolankowej i do połaci dachowej. To one wyznaczają płaszczyznę, do której przykręcisz korpusy. Jeśli mocujesz szafę do krokwi, użyj wkrętów kolory ścian do salonu drewna, a nie kołków rozporowych — płyta gipsowo-kartonowa na stelażu nie utrzyma ciężkiej zabudowy. Korpusy ustawiaj od najwyższego punktu pomieszczenia, a na końcu dopasuj fronty. Typowy błąd montażowy to skręcanie wszystkiego na podłodze i wnoszenie gotowej szafy — w skosie się to nie zmieści.

Zmierz rozstaw otworów w uchwytach karnisza i przenieś go na sufit. Odległość uchwytów od ściany ustal tak, żeby zasłona nie ocierała o parapet ani o grzejnik – zwykle kilkanaście centymetrów od ściany wystarcza. Zaznacz punkty ołówkiem, a potem sprawdź je poziomicą i metrówką, czy rozstaw zgadza się co do milimetra. Błąd w rozstawie oznacza nowe dziury, a starych nie da się ukryć. Przy długim karniszu dodaj trzeci uchwyt w środku – rura ugnie się pod ciężarem materiału, jeśli podparcia będą tylko na końcach.

Do pomiaru użyj poziomicy i kątomierza. Połóż poziomicę poziomo wzdłuż skosu i zmierz kąt, albo przyłóż łatę do ściany i sprawdź, czy pion odchyla się od niej. Typowy błąd to mierzenie tylko w najwyższym punkcie pomieszczenia — wtedy szafa wydaje się płytsza, niż jest w rzeczywistości, mieszkanie w Bloku a przy montażu okazuje się, że górna krawędź korpusu wchodzi w połać dachu. Drugi częsty błąd to pominięcie grzejnika, skrzynki elektrycznej albo rury od rekuperacji. Wszystkie przeszkody nanieś na rysunek, zanim cokolwiek zamówisz.

Najczęstsze błędy to wiercenie bez sprawdzenia podłoża, mocowanie tylko w płycie gipsowej i rezygnacja z poziomicy. Drugi typowy problem to zbyt mała odległość od ściany – zasłona haczy o parapet, a przy grzejniku zatrzymuje ciepło. Trzeci: zbyt długi karnisz bez środkowego uchwytu, który po kilku miesiącach zaczyna się wyginać. Po montażu obciąż karnisz na próbę – powieś zasłonę, pociągnij kilka razy i sprawdź, czy uchwyty nie drgnęły. Jeśli któryś się rusza, popraw go od razu, zanim zrobi się luźny na dobre.

Typowe błędy to zbyt mały promień i wąskie narożniki, które pękają przy montażu, oraz brak dylatacji między nowym obramowaniem a płytą. Dziewięciokąt foremny ma kąty wewnętrzne po 140 stopni, więc narożniki są tępe i łatwo je zamaskować kitem, ale tylko wtedy, gdy zostawisz szczelinę 5–8 mm. Wypełnij ją pianką niskoprężną, nie zwykłą — zwykła rozsadzi krawędzie. Kolejny błąd: montaż okna przed wykończeniem narożników. Najpierw obramowanie, potem stolarka.

Pierwszy krok to demontaż. Wyjmij szuflady, odkręć uchwyty, zawiasy i prowadnice. Zostaw same korpusy i fronty — wszystko, co metalowe, tylko przeszkadza w szlifowaniu i malowaniu. Usuń też starą warstwę, jeśli się łuszczy. Miejsca, gdzie okleina odchodzi, podważ cienkim dłutem i oderwij na tyle, na ile schodzi bez oporu. Nie szarp na siłę, bo wyrwiesz wiór razem z nią. Ubytki wypełnij szpachlą do drewna, a po wyschnięciu przeszlifuj papierem o gradacji 120–180. Szlifuj tylko do zmatowienia, nie do gołego wióra.

Przy malowaniu wybierz farbę przeznaczoną do mebli, najlepiej na bazie żywicy akrylowej lub alkidowej. Nakładaj cienko, dwie–trzy warstwy, wałkiem o krótkim włosiu albo pędzlem z miękkiego włosia. Gruba warstwa na płycie wiórowej nie wyschnie równomiernie i zacznie się marszczyć. Między warstwami przeszlifuj papierem 240–320, żeby usunąć pyłki i pędzelkowe smugi. Krawędzie maluj zawsze na końcu, po bokach — inaczej zacieki spłyną po froncie. Pamiętaj o wentylacji; rozpuszczalniki w farbach do mebli są mocne.

댓글목록 0

등록된 댓글이 없습니다.