Jeśli chcesz ograniczyć tłuszcz w smażeniu, nie licz na cudowne patent…

작성자 Humberto
작성일 26-09-14 06:31 | 19 | 0
연락처 TE

본문

Jeśli chcesz ograniczyć tłuszcz w smażeniu, nie licz na cudowne patenty – po prostu daj ciastu odpocząć. Pół godziny to niewiele, a efekt czuć w konsystencji i widać na patelni. Ciasto odpoczęte jest bardziej sprężyste, mniej chłonie tłuszcz i równiej się rumieni. Smażone od razu – nawet z najlepszych składników – będzie cięższe i bardziej tłuste. Ta różnica nie bierze się z magii, tylko z czasu, który pozwala mące i wodzie zrobić swoje.

hq720.jpgDrugi test to ślad na powierzchni. Zamieszaj ciasto i odczekaj kilkanaście sekund. Na powierzchni powinien pojawić się delikatny, zanikający ślad po łyżce. Jeśli ślad utrzymuje się długo i wygląda jak rowek w gęstej śmietanie, ciasto będzie się rozpływać na patelni zbyt wolno i wyjdzie zakalcowate. Jeśli ślad znika natychmiast, ciasto jest zbyt płynne.

Za niska temperatura tłuszczu to najczęstszy błąd. Jeśli wrzucisz kawałek na rozgrzany tłuszcz i nie usłyszysz wyraźnego syczenia, a wokół nie pojawią się drobne bąbelki, temperatura jest za niska. Skórka zaczyna wtedy wchłaniać tłuszcz, zamiast się na nim uszczelnić. Tłuszcz wchodzi w skórkę jak w gąbkę, a produkt nigdy nie uzyska chrupkości. Kontroluj temperaturę wizualnie: kawałek chleba wrzucony do tłuszczu powinien zacząć się rumienić w kilka sekund, a nie leżeć bez reakcji. Jeśli tłuszcz dymi i strzela — jest za gorący, przypalisz skórkę, a środek pozostanie surowy. Optimum to moment, gdy tłuszcz jest płynny, lekko faluje i wyraźnie syczy przy kontakcie z produktem.

Najważniejszy moment to kontrola grubości. Rozwałkowane ciasto powinno być cienkie, ale nie przezroczyste. Jeśli widzisz przez nie blat, jest za cienkie. Jeśli po podniesieniu ciasto od razu się zalamuje i opada, też jest za cienkie. Prawidłowo rozwałkowane ciasto trzyma kształt po podniesieniu na chwilę i delikatnie się wygina, ale nie łamie. Sprawdzaj to co jakiś czas, zamiast wałkować „na wyczucie" do samego końca.

Faworki pękają podczas smażenia z jednego powodu: ciasto jest zbyt cienkie w stosunku do swojej wytrzymałości albo zostało rozwałkowane nierówno. Samo „cienko" nie jest problemem — problemem jest cienkość bez kontroli nad strukturą i grubością. Da się rozwałkować faworki na 1–1,5 mm i usmażyć je bez jednej rysy, ale trzeba przestrzegać kilku zasad, których większość przepisów w ogóle nie tłumaczy.

Reasumując, opadanie po wyjęciu z tłuszczu to zwykle kwestia zbyt szybkiego studzenia, zbyt słabej struktury ciasta albo złej temperatury smażenia. Zmień jedną rzecz naraz i obserwuj efekt — najpierw sprawdź temperaturę tłuszczu, potem gęstość ciasta, a na końcu sposób studzenia. W większości przypadków wystarczy poprawić jedną z tych trzech rzeczy, żeby wypiek trzymał kształt także po ostygnięciu.

Kolejny błąd to zbyt duże lub nierówne nacięcia. Faworki nacinaj ostrym nożem lub radełkiem, ale nie rozciągaj ciasta przy przenoszeniu. Każde naciągnięcie osłabia strukturę i tworzy miejsce, które pęknie w tłuszczu. Smaż w tłuszczu o temperaturze około 175–180 stopni Celsjusza. Za zimny tłuszcz wsiąka w ciasto i je osłabia, za gorący sprawia, że ciasto sztywnieje i pęka zanim się usmaży. Wkładaj faworki na tłuszcz delikatnie, nie rzucaj nimi. Po usmażeniu odkładaj je na papier, żeby odsączyć tłuszcz, ale nie układaj ich jedna na drugiej, dopóki nie ostygną.

Nie wrzucaj zbyt wielu paczków naraz. Każdy kolejny obniża temperaturę tłuszczu, wydłuża smażenie i sprawia, że ciasto nasiąka. Smaż po 3–4 sztuki, zostawiając między nimi odstępy. Po każdej partii odczekaj chwilę, aż tłuszcz wróci do właściwej temperatury. Jeśli tego nie zrobisz, kolejne partie będą smażyły się w chłodniejszym tłuszczu i zaczną chłonąć go jeszcze bardziej.

Wypiek wyciągnięty z gorącego tłuszczu wygląda dobrze przez kilkanaście sekund, a potem zapada się w środku. Najczęściej nie jest to wina przepisu, tylko jednej z trzech rzeczy: zbyt szybkiego wystudzenia, zbyt słabej struktury ciasta albo złego stosunku tłuszczu kolory ścian do salonu reszty składników. Każda z nich prowadzi do tego samego efektu, ale naprawia się je inaczej.

Sama technika wałkowania ma znaczenie. Wałkuj od środka na zewnątrz, obracając ciasto o ćwierć obrotu po każdym przejściu. Nie dociskaj wałka na krawędziach tak mocno jak na środku — właśnie tam powstają najcieńsze miejsca, które pękają pierwsze. Jeśli podsypujesz mąką, rób to oszczędnie i równomiernie. Gruba warstwa mąki na powierzchni ciasta sprawia, że wałek się ślizga, a ciasto rozciąga się nierówno. Nadmiar mąki strzepnij miękkim pędzelkiem przed krojeniem.

Wałkuj partiami, nie całe ciasto naraz. Odkrój kawałek, resztę trzymaj w chłodzie. Im dłużej ciasto leży na blacie, tym bardziej się nagrzewa i tym gorzej się wałkuje. Jeśli zauważysz, że po kilku ruchach wałka ciasto zaczyna się kleić i rozciągać nierówno, wstaw je na kwadrans do chłodzenia. To nie strata czasu, If you have any inquiries regarding exactly where and how to use więcej na stronie, you can make contact with us at our web-site. tylko zabezpieczenie przed pęknięciami.

댓글목록 0

등록된 댓글이 없습니다.